czwartek, 11 września 2014

Sezon workowy powoli dobiega końca.



Była Blanka dla Blanki, było Angry dla Janka i sówka profesor dla Wojtusia.




Będzie karetka i konik w koronie... baletnica i krokodyl

Każde dziecko ma swój pomysł, każde prosi o swoje ulubione kolory.
Dostaję później od rodziców zdjęcia uśmiechniętych maluchów, słowa "dziękuję" napisane w najróżniejszy sposób, ale od serca. I to najbardziej cieszy :-)
W niektórych rodzinach cała trójka rodzeństwa wędruje z workami do przedszkola, bo co roku robię worek temu, które właśnie zaczyna przygodę przedszkolną.
To miłe, że dzieci się cieszą, rodzice pamiętają...

A bywa i tak, że dzwonią znajomi "Twój worek wisi w naszym przedszkolu, niesamowite! Koniecznie chcemy taki sam!" i wtedy szycie kończy się w październiku ;-)

A dziś...

Nie, żeby mi się nudziło. Co to to nie! Ale tak dla odstresowania. Ściereczki kuchenne  z mało kuchennym motywem. Ale kto powiedział, że takowy musi być?



czwartek, 28 sierpnia 2014

Woreczkowy zawrót głowy

Nadszedł czas woreczkowy. W tym roku prym wiodły sówki dla dziewczynek i straż pożarna dla chłopców.
Uwielbiam robić worki dla przedszkolaków - szczególnie kiedy mamy przysyłają zdjęcia zachwyconych maluchów. Ich radość jest najcenniejsza.













Były też i ptaszki :)




Dino...

i kotki...

Wyścigówki...



i motylki na kształt plecaka...


Dzieci były zachwycone, ja bardzo zmęczona lecz szczęśliwa. :)




czwartek, 28 listopada 2013

Bożonarodzeniowa czerwień

Zakwitł mój amarylis. Pięknie zaczerwieniło się w salonie.
Czas chyba wprowadzić już czerwień. Święta spędzamy poza domem, więc, żeby się nacieszyć wystrojem musimy dość wcześnie  zacząć.








poniedziałek, 18 listopada 2013

niedziela, 20 października 2013

Podusie

Skończona podusia Lili i Leonkowy lionek jeszcze bez napisu.





Zostało mi jeszcze kilka zamówień i mogę brać się za owieczki i zajączki :)



wtorek, 15 października 2013

Lato się skończyło a wraz z początkiem września moje dziecko poszło do szkoły.
Skończył się czas beztroski, czas regularnych powrotów do domu. Uczymy się nowego planu dnia, w każdym dniu tygodnia innego. Organizacyjnie nadal nie jestem perfekcyjna a przez to szyciowo też jestem z wielkimi opóźnieniami.






Mam nadzieję, że po październikowym szale "Pasowania na ucznia" nastąpi mój ukochany czas jesiennych wieczorów przy maszynie.

poniedziałek, 9 września 2013

Woreczkowy szał cz.2

Długo mnie nie było, oj długo.
Najpierw zakończenie przedszkola u M., później problemy zdrowotne zakończone cudownym lipcowym lenistwem.
Sierpień był już bardzo pracowity. Zamówieniom na woreczki nie było końca. Uszyłam ich około 100 szt i nadal spóźnialscy pukają prosząc o szybka realizację zamówienia.
Dziś oficjalnie zakończyłam workowy sezon. Lubię wykonywać je z sercem a przy tak dużej ilości popadłam w rutynę - do tego dopuścić nie mogę.
Chwile odpocznę i zacznę przygotowania "szyciowe" na świąteczny sezon.









Powstało też kilka poduszeczek do kompletu.